Nie każda strata zaczyna się od śmierci.
Czasami tracimy ludzi, którzy wciąż są obok. Przestajemy ze sobą rozmawiać, coraz trudniej nam się zrozumieć, a niewypowiedziane słowa zaczynają zajmować więcej miejsca niż sama relacja.
Zdarza się, że czekamy na pierwszy krok drugiej osoby. Na przeprosiny. Na zmianę. Na moment, w którym ktoś wreszcie zrozumie, co czujemy.
Tylko że czas mija. A niektóre relacje nie kończą się nagle. Kończą się po cichu.
Nie chodzi o to, żeby za wszelką cenę ratować każdą więź. Niektóre wymagają granic, a nie kolejnych prób. Ale może warto zastanowić się, czy nie ma rozmowy, której unikamy, choć wciąż jest na nią miejsce.
Dziś pamiętamy o tych, których straciliśmy. Może warto też pomyśleć o tych, których jeszcze możemy spotkać, usłyszeć i spróbować zrozumieć.
A Ty? Jest jakaś rozmowa, którą odkładasz od dawna?
Jeśli bliskie są Ci takie refleksje o relacjach, emocjach i tym, co dzieje się pod powierzchnią – zapraszam Cię na mój profil @gdanska_psycholozka.
#relacje#psychologia#bliskość#psychoterapia#gdanskapsycholozka









Dodaj komentarz